Bezsensopedia
Advertisement

Wojna trzynastoletnia - wojna między Polską, a Krzyżakami, która trwała 13 lat (1454-66)[1]. Jedna z lepszych dla nas, bo odzyskaliśmy dostęp do morza, a Niemcy chwilowo przestali nam zagrażać.

Przyczyna wybuchu wojny[]

Polacy na Pomorzu nie byli zadowoleni z władzy w państwie zakonu i zawiązali Związek Pruski, który miał za zadanie wykopać gości z krzyżykami na płaszczach. Jednak ten związek miał bardzo trudne położenie. Zwrócił się o pomoc do papieża - otrzymał ekskomunikę. Do cesarza - kazał go rozwiązać i pozabijać członków. Zostało im jedynie zwrócić się do naszego króla. Ten podpisał akt inkorporacji Prus do Polski. Krzyżacy się wkurzyli i się zaczęło.

Walki[]

Sytuacja wydawała się prosta, bo akt doprowadził do buntu, który objął prawie całe Prusy. Wystarczyło tam wejść i postawić na plaży słupki graniczne. Ale szlachta polska się uparła, że nie ma nic za darmo i żeby ruszyć te spasione tyłki, potrzebne były przywileje cerekwickie. Szlachta ruszyła do Chojnic, aby tam dostać łomot. Na szczęście miasta pruskie dały kasę na opłacenie wojsk zaciężnych. Wojska te przejęłyby stolicę zakonu w 1457, ale okazało się, że wystarczy przekupić obrońców. Chociaż niedługo potem utraciliśmy miasto, został nam zamek, więc i tak wyszło na nasze. W 1462 kolesie w płaszczach się spięli i nawet odbili parę zamków. Rok później podczas bitwy na Żuławie Wiślanym zniszczyliśmy flotę[2] Potem szło nam już łatwo. Wojna zakończyła się w 1466, zajęciem miasta, które jak na ironię było miejscem naszej wcześniejszej klęski w bitwie.

II pokój toruński[]

W II pokoju odzyskaliśmy Pomorze Gdańskie i ziemię chełmińską, a w ramach promocji dostaliśmy Warmię i stolicę zakonu. Wielki mistrz zakonu musiał się pakować do swojej nowej, mniej wypasionej siedziby. Miał też być naszym lennikiem, ale aż do hołdu pruskiego miał to właściwie w nosie.

Przypisy

  1. Szok, nie?
  2. No właściwie to nie my, tylko na własną rękę zbuntowane miasta krzyżackie z portami, bo trudno mieć flotę bez dostępu do morza. Pozdrawiamy Czechów!
Advertisement