Bezsensopedia
Advertisement

Wojna polsko-bolszewicka – wojna, w której my, Polacy odparliśmy złych komunistów. Teoretycznie ZSRR, ale praktycznie wtedy jeszcze Rosję. Wojna trwała właściwie tylko w 1920 roku, ale w 1919 były już pewne walki graniczne, a w 1921 dopiero podpisaliśmy pokój.

Wyprawa kijowska[]

Józek się nudził, a że wojna niby trwała postanowił odwiedzić Kijów. Podbijając miasta przed Kijowem oczywiście, bo bez tego nie ma zabawy. Pomoc zaoferowali nam dodatkowo miejscowi. Bolszewicy się na to nie przygotowali i zajęliśmy miasto 8 maja 1920. Tylko, że na dość krótko niestety. Wkrótce rywale mieli zacząć kontrofensywę.

Kontrofensywa bolszewików[]

Pod koniec czerwca złe komuchy zaczęły ofensywę. Zajmowały miasto, po mieście. My zamiast próbować walki, tylko się cofaliśmy. Wyjątek stanowił Lwów, którego zaciekle broniliśmy. Zaskoczony rywal odstąpił od oblężenia i ruszył, gdzie indziej. Nie mniej w sierpniu wrogowie stali już pod naszą piękną Warszawą. Na szczęście miał to być ich ostatni sukces.

Bitwa warszawska[]

Polska sierpień 1920

Polska w chwili bitwy warszawskiej. Nie, to w żadnym wypadku nie różowi!

Jak już pisałem, Polska bardzo się zdążyła skurczyć do 15 sierpnia 1920. Ale wtedy nasze główne siły spotkały się z większą częścią sił bolszewickich. Rosjanie zdążyli wypić alkohol zrabowany w polskich miastach. To mocno obniżyło ich zdolności bojowe. Zaczęliśmy powoli zajmować wioski podwarszawskie. A potem niszcząc coraz bardziej siły jeszcze nie radzieckie parliśmy na wschód.

Koniec wojny[]

Nasze parcie nie ustawało, a wkrótce pokonaliśmy w kolejnych bitwach resztki sił przeciwnika. Rywale chcieli się poddać i prosili o zawieszenie broni. Przystaliśmy, a granice miał ustanowić traktat. Jednak Rosjanie wytrzeźwieli dopiero w 1921.

Traktat pokojowy w Rydze[]

18 marca 1921 wreszcie się spotkaliśmy i podpisaliśmy pokój. Udało nam się wywalczyć kawałek zachodniej Ukrainy i Białorusi. Jednak wybraliśmy złych dyplomatów, bo odrzucili odbiór Mińska. Nie mniej obie strony były raczej zadowolone z rezultatu spotkania.

Advertisement