Bezsensopedia
Advertisement

Władysławowo (inaczej Władek) – miejscowość nad Bałtykiem. Formalnie nie leży na Mierzei Helskiej, ale ona z niego wyrasta. Dlatego Władysławowo często też jest do niej zaliczane.

W mieście znajduje się słynna na całą okolicę Biedronka, jak również stacja benzynowa, gdzie turyści z całej Mierzei Helskiej tankują przed drogą powrotną.

Komunikacja[]

Władysławowo pełni rolę największego węzła komunikacyjnego w okolicy. Nie dość, że prowadzi tamtędy jedyna droga lądowa do Helu, to jeszcze kręci się tam masa turystów (zarówno własnych, jak i tych z sąsiednich miejscowości). Dlatego w sezonie letnim miasto jest zakorkowane niczym Warszawa. Poza sezonem miasto prawdopodobnie[1] jest puste jak okolice Papowa Biskupiego w nocy.

We Władysławowie znajduje się jedno z najsłynniejszych rond w Polsce, przez które muszą przebrnąć wszyscy udający się na półwysep. W sezonie letnim korki do tego ronda często wystają nawet poza rozciągnięte jak guma od majtek granice administracyjne miasta. Czasami (nawet latem) zdarza się jednak, że rondo jest puste! Przewidzenie tego momentu jest jednak trudniejsze od przepowiadania pogody na podstawie obserwacji kur. A gdy ludzie się dowiedzą, że rondo jest puste, to wszyscy wyprowadzają swoje samochody i już tak pięknie nie jest.

Ekspansja[]

W tym regionie jest tradycja, że miasta formalnie włączają w swoje granice sąsiednie miejscowości. Rozrastanie się miast występuje na całym świecie, ale zazwyczaj w granice miast (najczęściej dużych) wciąga się miejscowości położone blisko, tworzące z tym miastem jakąś logiczną całość. Tutaj jest inaczej - małe miasteczka przyłączają do siebie turystyczne wioski porozrzucane w promieniu kilkunastu kilometrów, które mają z tym miastem tyle wspólnego, że leżą niedaleko (nawet w oznaczeniu drogowym mają zielone tablice - jak osobne miejscowości). Przykładowo, ten sposób Krynica Morska wessała Piaski, a Jastarnia podbiła Kuźnicę i Juratę. Władysławowo pod tym względem pokonuje jednak wszystkich - formalnie w jego granicach leżą Chałupy, Jastrzębia Góra, Rozewie, Karwia i jeszcze parę innych. Jak tak dalej pójdzie, to za kilkadziesiąt lat największą dzielnicą Władysławowa będzie Gdynia.

Przypisy

  1. Nikt tego nie sprawdził, bo zimą nie ma tam czego szukać.
Advertisement