Bezsensopedia
Advertisement
Recykling - Polska

Pełny śmietnik? I co z tego? Przyjeżdżamy raz na dwa tygodnie i częściej nam się nie chce!

Ustawa śmieciowa – ustawa wprowadzona w Polsce z dniem 1 lipca 2013, nakazująca nam płacić lokalnym samorządom za to, że nałożyły na nas obowiązek segregowania śmieci. Z racji tego, że nikt tego nie kontroluje ze szczebla centralnego, każda gmina ustala swoje reguły gry i z tego wszystkiego zrobił się jeden wielki śmietnik.

Teoria[]

Polacy będą segregować śmieci, firmy zajmujące się utylizacją odpadów będą ponownie przetwarzać to, co się da, a resztę wywiozą śmierdzącymi, pożerającymi jak smoki benzynę ciężarówkami do Etiopii. Będziemy tacy ekologiczni!

Praktyka[]

W każdej kuchni kosz na śmieci został zastąpiony przez odrębną szafę z kilkoma koszami i instrukcją obsługi. Nie ma się co tego uczyć na pamięć – wystarczy, że pojedziemy gminę dalej, a wszystko jest zupełnie inaczej. Co z tego, że większość gmin używa brązowych worków do odpadów biodegradowalnych, skoro gmina Krokowa akurat miała za dużo czarnych. Należy też wiedzieć, że jeśli na skórce od owocu znajduje się taka śmieszna mała naklejka, to skórka staje się papierem i zostanie przerobiona na gazetę. Słoiki należy moczyć w gorącej wodzie, aby zerwać z nich etykiety, ponieważ firmy prowadzące recykling mają maszyny do tego przeznaczone, ale nie chcą ich przemęczać. Natomiast opakowania po jogurtach należy myć, ponieważ umyte gniją i trafiają na wysypisko, a nieumyte można z łatwością przerobić na pasztet.

Opłata za to wszystko jest naliczana tak, żeby gmina mogła zarobić, ale jednocześnie żeby wójt miał jeszcze szanse w następnych wyborach. Na przykład w Ustce każdy zmarły po osobistym stawieniu się w Urzędzie Gminy może liczyć nawet na 30-procentowy rabat na śmieciowy podatek. Jeśli zaś zgon stwierdzono po utonięciu w śmieciach, promocja wzrasta do 50%.

A na koniec i tak przyjedzie jedna śmieciarka i wszystko wymiesza...

Advertisement