Bezsensopedia
Advertisement

Jeeeeeeeeeeest!!!

Reakcja typowego polskiego kibica na słaby skok któregoś z Niemców

KCenzura2.pnga mać!

Analogiczna reakcja na dobry skok
Frank_Loeffler_45m_-_Innsbruck_K108_2001_-_dangerous_crash

Frank Loeffler 45m - Innsbruck K108 2001 - dangerous crash

Perfekcyjny (w ocenie polskich kibiców) skok reprezentanta Niemiec

Reprezentacja Niemiec w skokach narciarskich – reprezentacja skoczków naszych zachodnich sąsiadów. Niemieccy skoczkowie są względnie dobrzy, nie mają jednak (od czasów Severina Freunda) zdecydowanego lidera, przez co na każdej drużynówce w ostatniej kolejce skacze inny ich reprezentant. Obecnie rządzi tam Andreas Wellinger Rysiu Piątek, który lubi cosplayować Małysza znowu Andi Wellinger Karl Geiger Stephan Leyhe Wściekła Ajzenbiśla ponownie Karl Geiger ...[1]. Od kilkunastu lat walczą o zwycięstwo w TCS, ale nieskutecznie.

Kultową postacią, która obecnie ma prawo gadania o skokach na Eurosporcie podczas Turnieju Czterech Skoczni jest Martin Schmitt, który w pamiętnych czasach walczył z Adamem Małyszem. Dawniej gwiazdą był Sven Hannawald, ale niestety po kilku zwycięstwach dostał syndromu wypalenia po tym, jak raz przegrał z Robertem Mateją.

Reprezentację skoczków założono tuż po wojnie, aby spożytkować do czegoś nazistowskie hełmy.

Zawodnicy

  • Severin Freund – do niedawna lider drużyny, zdobywca Pucharu Świata w 2015 (ex aequo z Peterem Prełcem, ale to on odebrał laur zwycięzcy[2]). Potem złapał kontuzję i po długiej nieobecności musi zaczynać od zera. Na razie nie szaleje.
  • Richard Freitag – popularnie zwany Ryśkiem Piątkiem, lubiany przez polskich kibiców dopóki w sezonie 2017/18 nie zaczął rywalizować z Kamilem Stochem. Tajemnicą nagłego wyskoku formy są wąsy, które postanowił zapuścić wzorem swojego idola. Po zgoleniu zarostu niemal od razu wrócił do przeciętności.
  • Andreas Wellinger – bardzo młody i utalentowany, pomimo braku instynktu killera zdołał już wywalczyć złoto i srebro olimpijskie. Fanatyczny kibic Bayernu Monachium, nie omieszkał zrobić sobie pamiątkowej fotki z Lewym, gdy tamten gościnnie pojawił się na jednym z konkursów. Po igrzyskach jednak tajemniczo zgasł[3]. Potem nastąpiła kontuzja, po której jest już w totalnym dole.
  • Markus Eisenbichler – swego czasu był niemieckim Dawidem Kubackim: w kwalifikacjach brylował, w konkursach zwykle tuż za podium lub w drugiej dziesiątce. Słynie z ekspresyjnego okazywania radości lub wściekłości po skoku oraz gimnastykowania twarzy na belce startowej. W sezonie 2018/19 prześladował go Ryoyu, który co chwila wyprzedzał go o dziesiąte części punktów. Potem złapał doła, by od 2020/21 ponownie być na topie.
  • Stephan Leyhe – zwykle brany jako czwarty do drużyny, choć niekiedy przegrywał pod tym względem z Karlem Geigerem. Od sezonu 2018/19 zdawał się być jednak silnym punktem drużyny, ale w kwalifikacjach do ostatniego konkursu sezonu 2019/20[4] skopiował wyczyn Siegela z Zakopanego i musi doprowadzić kolano do stanu używalności.
  • Karl Geiger – nieobliczalny niczym Piotrek Żyła: potrafi przeskoczyć rywali o kilka metrów, by kolejnym razem lądować na buli. Z tego powodu do niedawna niechętnie brany do drużynówek, ostatnio jednak poczynił postępy i stał się mocnym (a później nawet bardzo mocnym) punktem zachodnich sąsiadów, m.in. został mistrzem świata w lotach narciarskich, mimo iż powszechnie uważany był za antylotnika. Wbrew pozorem nie jest wynalazcą licznika Geigera.
  • Constantin Schmid – nazywa się podobnie jak Martin Schmitt i na tym jak na razie podobieństwa się kończą, choć niewykluczone, że niebawem to się zmieni. Wyglądem bardziej przypomina Japończyka[5] niż Niemca.
  • David Siegel – podobnie jak Schmid, walczy o miejsce w pierwszej reprezentacji. Szło mu nieco lepiej, jednak w styczniu 2019 r. w Zakopanem najwyraźniej zapomniał, że po kilkumetrowym przekroczeniu HS raczej nie warto silić się na telemark[6] i więzadło kolanowe boleśnie mu o tym przypomniało.
  • Martin Hamann – ten z kolei (skoro już idziemy w podobieństwa nazwisk) próbuje nawiązać do sukcesów Simona Ammanna. W sezonie 2020/2021 wskoczył do pierwszego składu i nawet skakał w drużynówkach.
  • Pius Paschke – przez długie lata typowy zapchajdziura, dostawał szanse w Pucharze Świata tylko wtedy, gdy trzeba było zastąpić jakiegoś kontuzjowanego zawodnika. Jednak w okolicach trzydziestki jego forma nagle eksplodowała i zaczął seryjnie meldować się w czołówce, przez co niektórzy zwą go niemieckim Janem Maturą. Czasami komentatorzy podkreślają jego „papieskie” imię.
  • Moritz Bär – jak wyżej, tylko nieco młodszy, więc a nuż też coś z niego będzie.
  • Marinus Kraus – całkiem niezły, skakał mniej więcej na poziomie Uhrmanna (i nawet zdobył drużynowe złoto olimpijskie), ale miał o tyle mniej szczęścia, że trafił na lepiej dysponowanych rodaków. Dlatego szybko musiał się zadowolić startami w CoC, a potem już poszło z górki. Wbrew pozorom nie zakończył jeszcze kariery.

Byli zawodnicy

  • Jens Weißflog – legenda skoków, swego czasu rywalizował z Mattim Nykänenem o miano skoczka wszech czasów. Mimo iż nie przejawiał alkoholowych skłonności jak jego rywal[7], zazwyczaj musiał uznać jego wyższość.
  • Martin Schmitt – pod koniec XX wieku zdominował światowe skoki, wygrywając co się da. Gdy jednak pojawił się Małysz, odzwyczajony od niewygrywania Martin zagubił się i zaczął skakać w kratkę.
  • Sven Hannawald – ośmielił się strącić naszego Adama z piedestału i jednocześnie, jako pierwszy zawodnik w dziejach, wygrać wszystkie cztery konkursy TCS. Z tego powodu żaden skoczek w historii nie był tak znienawidzony przez polskich kibiców jak on. Ich sympatię odzyskał dopiero jako skokowy emeryt w 2018 roku, gdy jego wyczyn powtórzył inny nasz geniusz nart.
  • Michael Uhrmann – mocny przeciętniak: za silny na niemieszczenie się w 30-tce, za słaby na wygrywanie. Pamiętajmy jednak, iż – jakkolwiek dziwne się to wydaje – były takie czasy, kiedy Michael był liderem niemieckich skoczków[8].
  • Stephan Hocke – potrafił być w czołówce tylko przez jeden sezon – szczęściem dla niego, był to sezon olimpijski i załapał się do drużyny na igrzyskach w Salt Lake City. Potem forma gdzieś wyparowała, niemniej drużynowego złota olimpijskiego nikt mu nie zabierze.
  • Frank Löffler – znany głównie z tego, że nazywał się podobnie jak Lepper, co swego czasu wywoływało zdziwienie u osób mimowolnie słuchających transmisji z zawodów. Na skoczni niczego wielkiego nie pokazał, no może poza efektownym upadkiem w Innsbrucku w 2001.
  • Alexander Herr – skakał dość długo, jednak bez większych sukcesów. Jedynym wartym odnotowania jest fakt, że jest w połowie Polakiem - wolał jednak skakać w barwach kraju o większych tradycjach narciarskich, na czym nie wyszedł najlepiej: u nas byłby solidnym numerem dwa, u Niemców zwykle nie mógł załapać się do drużyny.
  • Georg Späth – lubił szczególnie duże skocznie, na których nawet wskakiwał na podium. Znany z osiągania nieprarygodnych prędkości na progu. Tylko cóż z tego, skoro nieustannie łapał kontuzje. Karierę zakończył w 2013, kiedy po kilku latach startów w Pucharze Kontynentalnym i FIS Cup pogodził się z tym, że jednak nie zbliży się do osiągnięć Schmitta ani Hannawalda (o Weißflogu nie wspominając).
  • Michael Neumayer – skakał bardzo długo: na tyle długo, że był - jako jeden z nielicznych skoczków – naocznym świadkiem sukcesów i Małysza, i Stocha. Największe sukcesy to 3. miejsce w TCS, zwycięstwo w Pucharze Kontynentalnym i kilka niezłotych medali w drużynie[9].
  • Andreas Wank – swego czasu dobrze zapowiadający się zawodnik, później okazało się, że zdecydowanie lepiej radzi sobie w Pucharze Kontynentalnym. Ostatni niemiecki zawodnik urodzony jeszcze jako obywatel NRD. Zawsze, gdy siadał na belce, był nazywany Mistrzem Świata Juniorów z Zakopanego[10].


Przypisy

  1. W skrócie, co chwilę ktoś nowy.
  2. Nie no, chyba nie podejrzewacie, że wujek Walter specjalnie nagiął przepisy?
  3. Syndrom Bystøla?
  4. Który zresztą się nie odbył z powodu paniki koronawirusowej... Co za pech!
  5. Według innych źródeł - Hindusa.
  6. Zwłaszcza jeśli jest się niezbyt doświadczonym skoczkiem.
  7. A przynajmniej nic o tym nie wiadomo...
  8. Piękne czasy, nie?
  9. Czyli nic nadzwyczajnego.
  10. Będzie nam tego brakować...


Skoczek.png
Skoki narciarskie

Reprezentacje: AustraliaAustriaBułgariaChinyCzechyEstoniaFinlandiaFrancjaJaponiaKazachstanKoreaNiemcyNorwegiaPolskaRosjaRumuniaSłoweniaSzwajcariaTurcjaUkrainaUSAWłochy
Zawody: Letnie Grand PrixFIS CupMistrzostwa ŚwiataMistrzostwa Świata w lotach narciarskichPuchar KontynentalnyPuchar ŚwiataRaw AirTurniej Czterech Skoczni
Skocznie: AistAlpensia Jumping ParkBergiselCopper PeakGorney GigantGranåsenGross-Titlis-SchanzeHeini-Klopfer-SkiflugschanzeHochfirstschanzeHolmenkollbakkenJeštědKulmLetalnicaLysgårdsbakkenMidtstubakkenMiyanomoriMühlenkopfschanzeNeue Große OlympiaschanzeOkurayamaPaul-Ausserleitner-SchanzePine Mountain JumpPuijoRukatunturiRusskije GorkiSalpausselkäSchattenbergschanzeSkocznia Olimpijska w HakubieStadio del TrampolinoTrambulină Valea CărbunăriiTrampolino Dal BenUtah Olympic ParkVikersundbakkenVogtlandarenaWielka KrokiewWisła-MalinkaČerťák
Inne: BulaCompetition cancelledDeluxe Ski Jump 4Kryształowa KulaStyl V

Advertisement