Bezsensopedia
Advertisement
Bałtyk skejt

Czy Tobie też Bałtyk przypomina skejta pokazującego fucka?

Morze Bałtyckie, w skrócie Bałtyk - narodowy ściek Polski, Szwecji, Finlandii i paru innych państw, w naszym przypadku ponadto odwieczny rywal gór i Mazur (ale mi się zrymowało, hehe) w kwestii turystyki wakacyjnej.

Położenie[]

Bałtyk leży między Polską i Skandynawią oraz między Danią a krajami, nomen omen, bałtyckimi. Pytanie, kto komu zwinął nazwę, jest raczej otwarte. Z innymi morzami jest połączony tylko wąskimi cieśninami, a kiedy dorzuci się do tego fakt, że wpływa do niego kilka rzek z Wisłą na czele, Morze Bałtyckie staje się tak mało słone, że nawet zdechłe ryby niekoniecznie wypływają na powierzchnię. Tych akurat jest sporo - patrz rzeki.

Ponadto nad Bałtykiem leżą takie metropolie, jak: Ustka w Polsce, Haapsalu w Estonii czy Gedser w Danii. Na tych trzech portach opiera się cała gospodarka Europy Środkowej. Ponadto istnieje kilka mniejszych, na przykład Gdynia czy Helsinki.

Turystyka[]

Większość turystów nad Morzem Bałtyckim wypoczywa wzdłuż jego południowego wybrzeża. Polskie kurorty są jednymi z najdroższych w Europie, w związku z czym wypoczywają w nich tylko bogacze - biedniejsi wybierają skromny wyjazd do Egiptu albo Bułgarii. Temperatura wody w Bałtyku jest z reguły dość niska, w związku z tym kąpiele poza sezonem i tak za bardzo nie są możliwe. W środku lata 15°C lub mniej to standard, 16°C to dobry znak, 17°C oznacza radość turystów, a 18°C lub więcej zdarza się mniej więcej tak często, jak abordaże mongolskich piratów. Jedynie na Zatoce Gdańskiej można dołożyć do tych wartości ze 2, 3 stopnie. Inna istotna prawidłowość - im woda cieplejsza, tym większe jest prawdopodobieństwo sinic i zakazu kąpieli. Wówczas można znaleźć sobie inną rozrywkę, jak pływanie rozpadającym się kutrem w cenie 30 złotych za godzinę albo grę na automatach w cenie 2 złotych za kilka minut.

Galeria[]

Advertisement