Bezsensopedia
Advertisement

Kampania wrześniowa – faza II wojny światowej polegająca na tym, że III Rzesza i ZSRR podbiły Polskę. Kampania rozgrywała się we wrześniu[1], trochę wystawała na październik. Podczas kampanii wrogowie nas zaatakowali, a sojusznicy wystawili do wiatru.

Na pamiątkę kampanii wrześniowej studenci toczą we wrześniu heroiczny bój z przedmiotami, których nie udało im się pokonać w bardziej sensownym czasie. Najbardziej przywiązani do tradycji toczą swą własną kampanię wrześniową co roku. Na swój sposób (choć mniej dobrowolnie) każdą rocznicę rozpoczęcia kampanii wrześniowej czczą także uczniowie, którzy w ten symboliczny dzień rozpoczynają rok szkolny.

Walki z Niemcami[]

Niemcy przeprowadzili wielomilionową armią zmasowany atak z lądu, morza i powietrza.[2] Polacy - choć od początku wydawali się być na straconej pozycji - bronili się w miarę skutecznie. Owszem niektóre rzeczy może i dało się rozegrać lepiej. Przykładowo, Polska miała trochę niezłych bombowców, jednak na swoim terenie bombardowanie jest średnio skuteczną metodą walki. Gdyby tak spróbować zbombardować nimi Berlin, to może przeciętnemu Niemcowi odwidziałoby się popieranie Hitlera. W sumie dałoby się nawet tymi bombowcami dolecieć do Francji, żeby tam zatankować (przy okazji można by osobiście pogonić Francuzów, żeby w końcu ruszyli dupę) i lecieć z powrotem. Tak czy inaczej, przez pierwsze pół miesiąca jakoś się broniliśmy.

Tutaj zróbmy stop-klatkę. Jest połowa miesiąca. Polskie wojska wycofują się, ale w sposób zorganizowany. Stolica i kilka innych ważnych punktów cały czas jest kontrolowana przez Polaków. Niemcy mają w Polsce związane niemal wszystkie siły, Polacy nieśmiało nawet szykują się do kontrataku. Gdyby w tym momencie Francja i Wielka Brytania naprawdę przystąpiły do wojny (którą niby wypowiedziały), to zajęliby Niemcy w miesiąc, odebraliby ZSRR pretekst do ataku i zakończyli wojnę jeszcze w 1939. No ale po co, lepiej niech sobie trwa jeszcze pięć i pół roku.

Walki z ZSRR[]

Gdy Stalin ocenił całą sytuację, wkroczył do akcji.[3] Oficjalne przyczyny ataku były różne, jedne lepsze od drugich:

  • Zajęcie obszarów w celu chronienia Ukraińców i Białorusinów – fakt, nikt nie potrafił chronić uciskanych narodów tak dobrze jak Stalin.
  • Przygotowanie taktyczne do walki z III Rzeszą – zaiste, atakowanie jakiegoś kraju w celu obrony przed innym krajem to świetny argument. Poza tym Niemcy potem weszli z ZSRR jak w masło, co dobrze obrazuje skuteczność takich posunięć.

Po ataku ZSRR sytuacja naprawdę była już tak beznadziejna, że nawet nie wypada o takich rzeczach tu pisać.

Przypisy

  1. To wcale nie jest oczywiste! Rewolucja październikowa wybuchła w listopadzie.
  2. Podobne zdanie jest napisane w innym artykule. Szukaj, może znajdziesz.
  3. Też kilkanaście dni później, niż obiecał Hitlerowi, ale to i tak był bardziej słowny, niż Francuzi...
Advertisement