Bezsensopedia
Advertisement
LongJohns01

Kalesony. Dla zachowania resztek honoru modela, ucięliśmy na zdjęciu jego głowę

Kalesony to żadna ujma dla prawdziwego mężczyzny. Mój mąż je nosi i nie ma w tym nic kompromitującego!

Kalesony w opinii Nelli Rokity...

Buahahahaha, patrzcie, Przemek kalesony ma!

...i uczniów klasy II C miejscowego gimnazjum przebierających się przed WF-em

Kalesony – element garderoby, głównie męskiej. Z niewiadomych przyczyn budzi skrajne emocje. Wśród dużej grupy osób ich noszenie uważane jest za przypał. Pozostała część uważa ich noszenie za przejaw dorosłości, gdyż osoba, która je nosi woli dbać o zdrowie niż o opinię hołoty. Czasami kalesony określane są pięknym poetyckim zwrotem ostatni bastion męskości. Stwierdzenie to jest prawdziwe, pod warunkiem, że nie nosi się ich na wierzchu.

Zastosowanie[]

Podstawowym zastosowaniem jest, jak wspomnieliśmy wyżej, ubieranie ich w czasie zimy, by ograniczyć utratę ciepła. Nie ma co jednak przesadzać! -15°C i wiatr dochodzący do 50 km/h to jeszcze przecież późna jesień. Przez pozostałą część roku najprawdopodobniej leżą one w najgłębszym kącie szafy - takim, do którego nikt nigdy nie zagląda, aby nie przypominać o styczniowym koszmarze. Są jednak odważni, którzy wykorzystują wtedy kalesony:

  • jako kominiarkę podczas napadu na bank;
  • do związania w kupę rozpadającego się silnika w Maluchu;
  • do przewiązania się w pasie i udawania jaskiniowca;
  • jako skakankę.
Advertisement