Bezsensopedia
Advertisement


Wykrzyknik Ten artykuł zawiera treści, które mogą być uznawane za niesmaczne. Z tego powodu nasza redakcja nie poleca tego artykułu dzieciom i osobom szczególnie wrażliwym.
Roman Kostrzewski 4

Czułem powołanie w życiu swym na księdza... Właśnie widać!

KAT – polska grupa muzyczna, grająca black metal, thrash metal, speed metal i w ogóle każdy inny metal, jaki przyjdzie ci do głowy. Współczesne źródło tekstów do rozkminiania na lekcjach polskiego, a przynajmniej tak być powinno.

Tematyka utworów[]

Trudna do sprecyzowania, przydałby się polonista z doktoratem. Wiadomo jedynie, że są mroczne i pozbawione większego sensu, a gdyby Roman Kostrzewski, były wokalista Kata, pisał maturę ze swoich własnych tekstów, mógłby nie zdać. Bo przecież jakiś kolega profesora Miodka wie lepiej od autora, o co chodziło, to takie oczywiste, nieprawdaż?

Kilka przykładów:

Świeciła dniom - była mu słońcem
w pomrokach życiowego snu.
Tyle dała pełni...
Cała moc płomienia spijały usta,
potem krew.

W sadzie śmiertelnego piękna
Na rozgrzewkę coś mało hardkorowego. Zinterpretuj sam.

Coś we mnie łka
To mój syn
- Maleńki zwierz.
Nie płacz, nie płacz.
W łożysku mej macicy pompuje krew świątyń.

Bastard
Roman Kostrzewski niestety nie chciał wyjaśnić, w jaki sposób zaszedł we wspomnianą wyżej ciążę, i co brał przed pisaniem.

Patrzę na mały świat
Na planetarny ćwiek
Przyczepiam go do majt
Gdzie chowam gruchę swą

Stworzyłem piękną rzecz
O ile sam sens tekstu jeszcze idzie zrozumieć, to z genezą jego powstania już gorzej. I jak ma się do tego riff ze Smoke on the Water grany w połowie utworu na grzebieniu?

Okręt mój płynie dalej
Gdzieś tam...
Serce choć popękane, chce bić.
Nie ma cię i nie było
Jest noc.
Nie ma mnie i nie było
Jest dzień...

Łza dla cieniów minionych
Tym razem odmiana. KAT-owi udało się skomponować dosłownie jeden w miarę normalny utwór, powyższy właśnie. Ciekawe, dlaczego został ich największym hitem...

Historia zespołu[]

Jakby komuś jeszcze było mało, historia zespołu jest równie poplątana. Mianowicie, istnieją obecnie 2 KAT-y, z których oba uważają się za ten prawdziwy, przy czym oba w całym tym zamieszaniu wydały po albumie, których nikt nie słucha, bo nie są dość trve. Jednego, bo Roman Kostrzewski nie wydał go pod nazwą KAT, a drugiego, bo nie ma na nim Romana Kostrzewskiego. Raczej nie ma większych szans na zmianę tej sytuacji.

Advertisement