Bezsensopedia
Advertisement
PSY_-_GANGNAM_STYLE_(강남스타일)_-_PARODY_-_James_Bond_Style

PSY - GANGNAM STYLE (강남스타일) - PARODY - James Bond Style

Piosenka do najnowszego filmu o przygodach Jamesa Bonda. Prawdopodobnie zaśpiewa ją Szymon Wydra i Carpe Diem

James Bond (czyt. dżejms bond, ew. dżemsbond) – główny bohater serii książek Iana Fleminga i filmów różnych autorów o Jamesie Bondzie. Szpieg, który mnie kochał tylko dla twoich oczu, gdyż świat to za mało, a jutro nie umiera nigdy. Notoryczny uwodziciel, podrywa wszystko co ma piersi[1] i długie włosy[2]. Dużo pije, trochę pali i wrogowi w ryj przywali. Praktycznie niezniszczalny, niczym radzieckie telewizory marki Elektron. W każdej, nawet najbardziej beznadziejnej, chwili potrafi znaleźć jakiś aforyzm, sentencję, bądź przysłowie ludowe idealnie pasujące do danej sytuacji. Dowcipny, szarmancki, niebezpieczny.

Biografia[]

Nie wiadomo, kiedy się urodził i ile w ogóle ma lat, gdyż od czasu do czasu (tak średnio co 5-10 filmów) zmienia się aktor odtwarzający rolę Jamesa i całą logikę biorą diabli. Od kilkudziesięciu lat Bond pracuje w budżetówce angielskiej w firmie Universal Export, czyli wywiadzie brytyjskim MI6[3]. W swej karierze miewał już wzloty i upadki, kilkukrotnie dostawał wypowiedzenie, parę razy sam się zwalniał, ale zawsze wracał na stare śmieci, gdyż M (jego szefowa) nie jest już najmłodsza. Nawiasem mówiąc - M jest chyba jedyną kobietą, której James nie bzyknął. Tylko raz Bond popełnił ten Błond i ożenił się, ale bardzo szybko jego wrogowie naprawili tę pomyłkę. Od tego czasu James jeszcze bardziej postanowił oddać się pisaniu wierszy haiku i czekaniu na jedną jedyną, której odda młodości swej kwiat (cokolwiek to oznacza), gdyż cnoty już, niestety, nie da rady.

Praca zawodowa[]

Przeciętny dzień pracy Jamesa Bonda wygląda następująco:

  • 8.00 - pobudka i poranna gimnastyka do 8.05;
  • 8.10 - poczta, przegląd newsów na Facebooku, Twitterze i Pudelku;
  • 9.00 - pierwsze Martini (wstrząśnięte, niemieszane);
  • 9.15 - odprawa w siedzibie M;
  • 9.30 do oporu - ratowanie świata.

W chwilach wolnych od pracy James oddaje się studiowaniu malarstwa, smakowaniu alkoholi, badaniu historii sztuki, zgłębianiu tajników geografii, biologii, fizyki kwantowej, informatyki i wszystkim tym dziedzinom, których znajomość wychodzi w praniu w kolejnych filmach z Jamesem w roli głównej.

Ratowanie świata[]

James z reguły nie może liczyć na wyrozumiałość i empatię osób napotykanych na swej drodze. Najczęściej są to dziwni popaprańcy, których w dzieciństwie matka trzy razy podrzuciła i dwa razy złapała, ewentualnie niespełnieni prymusi, którzy naoglądali się filmów z Adolfem Hitlerem. Osobnicy ci, bez względu na wygląd, gdyż ten bywa różny (od blond-grubasów, poprzez łysych brzydali bez płatków uszu, na seksownych lachonach skończywszy), mają jedną wspólną cechę: chcą rządzić światem (mmmm, tak, świat! świaaat! mój, cały mój, maj preszyz!) i dopiero interwencja Jamesa Bonda może im wybić te brzydkie pomysły z główek.

Typowa procedura ratowania świata wygląda następująco:

  1. Źli ludzie zabijają kogoś.
  2. Na ekranie pojawiają się trzy białe kropki, lufa pistoletu od środka i słuchamy piosenki tytułowej (lepszej lub gorszej).
  3. James dowiaduje się od M o złych ludziach.
  4. James odbiera przydziałowe akcesoria od Q, np. gumę do żucia o smaku miętowym lub pendrive'a z wtyczką USB.
  5. James poznaje ładną panią, która wplątana jest w sprawki złych ludzi.
  6. James poznaje złego człowieka, który jest szefem złych ludzi, bo np. miał w dzieciństwie trądzik, wszyscy się śmiali z niego i teraz chce się za to zemścić.
  7. James próbuje po raz pierwszy dać po łapach złemu człowiekowi, ale to jeszcze nie pora na to.
  8. James poznaje bliżej ładną panią i pokazuje jej swoją kolekcję znaczków.
  9. James odnajduje tajną bazę złego człowieka, najczęściej podążając za podświetlanymi neonami lub strzałkami na mapie, którą przypadkiem odnajduje.
  10. James efektownie rozpierdziela bazę złego człowieka, pozbywa się jego samego, a na koniec po raz kolejny pokazuje ładnej pani swoje znaczki; ładna pani cieszy się i mówi Oł, Dziejms.

W tzw. międzyczasie James:

  • efektownie bije złych ludzi po buziach, upada i wstaje, a jego garnitur pozostaje nieskazitelnie czysty i bez zagnieceń;
  • strzela z różnych broni, a łuski naboi w ciszy spadają z metalicznym brzękiem na podłogę;
  • wygłasza kilka zabawnych powiedzonek, np. wisząc związany do góry nogami nad paszczą krwiożerczego borsuka mówi: I'm sexy and I know it!;
  • mówi Maj nejmys Bond, Dżejms Bond;
  • popisuje się wiedzą zdobytą po godzinach, np. idealnie rozpoznaje skradziony cenny przedmiot, podaje rok jego powstania, nazwisko twórcy, miejsce powstania, a także aktualną cenę przedmiotu na allegro.pl;
  • wykorzystuje gadżety otrzymane od Q, np. z gumy do żucia i pendrive'a konstruuje sobie skafander płetwonurka.

Przypisy

  1. I nie jest kozą.
  2. I nie jest Grzegorzem Markowskim z zespołu Perfect.
  3. To taka zmyłka dla skarbówki.
Advertisement