Bezsensopedia
Advertisement

Hipisi – dzieci-kwiaty, subkultura najbardziej popularna gdzieś w latach sześćdziesiątych, dzisiaj już prawie na wymarciu.

Wygląd[]

Ludzie ubrani w oczoj**ne ciuszki i gadżety kupione (?) na odpuście, chodzący do fryzjera mniej więcej raz na 10 lat. Przemieszczają się często, całymi grupami. Noszą ze sobą równie oczoj**ny ekwipunek oblepiony kolorowymi naklejkami o rozmaitej symbolice, w którego skład wchodzą głównie gitary.

Zachowanie[]

Właściwie to fajni ludzie. Lubią dobrą muzykę, są przyjaźnie nastawieni do otoczenia. Ich główne wady to odbywanie w różnych dziwnych miejscach stosunków na zasadzie każdy z każdym oraz nadużywanie pewnych specyfików. No i za bardzo robić im się nie chce.

Zdolność bojowa[]

Jedną z największych wad hipisa jest jego przydatność dla armii (a właściwie jej brak). Po pierwsze, aby włączyć hipisa do wojska, wypadałoby ubrać go w mundur. Procedura ta jest naprawdę bardzo trudna, przypomina trochę próby ubrania dresiarza w garnitur. A hipis w swoim stroju galowym jest bardzo łatwym celem dla snajperów wroga. Chociaż z drugiej strony, snajperzy nie mają specjalnej motywacji do zestrzeliwania hipisów, gdyż i tak nie stanowią oni problemu - można od nich co najwyżej oberwać kwiatkiem.

Advertisement