Bezsensopedia
Advertisement

Gorzów Wielkopolski – stolica województwa lubuskiego[1]. Co prawda miasto ma tylko wojewodę, bo sejmik jest w Zielonej Górze, jednak mieszkańcy Gorzowa przygotowują pismo do prezydenta Polski z prośbą o zabranie im tej instytucji, gdyż Gorzów jest od Zielonej starszy, a na dodatek ma trzykrotnie większą gęstość zaludnienia[2].

Najważniejsze miejsca[]

Stadion żużlowy

Jedyne miejsce w Gorzowie znane poza Gorzowem

  • Katedra – największy zabytek miasta, który jest ważny chyba tylko ze względu na dosyć poważny wiek. Wszyscy wiedzą, gdzie stoi, jednak nigdy nie widziano, aby ktokolwiek tam wchodził.
  • Galerie handlowe i sklepy – miejsca pielgrzymek kobiet z całego miasta. Są większe od zielonogórskich, ale na tle kraju wypadają dosyć blado. Można tam znaleźć m.in. kilkusalowe kino czy KFC. Jeśli chodzi o popularne sklepy - jest z nimi różnie, np. znajdziesz trzy[3] sklepy marki Tesco, ale do Carrefoura (który jest w Zielonej Górze) czy Realu musisz pojechać do Poznania lub Szczecina
  • Warta – trzecia największa rzeka Polski przepływa przez Gorzów, co wywołuje dumę, bo Zielona jej nie ma. Koło rzeki jest bulwar, na którym stoją głównie puby. Chodzą do nich głównie żule proszący o piwo na kredyt.
  • Stadion żużlowy – miejsce rozgrywania zawodów przez jedyny gorzowski klub, którego nazwa coś mówi poza miastem. Jego rozbudowanie, aby był lepszy od toruńskiego, często jest ważniejsze od wzmocnień składu potrzebnych do sukcesów zespołu.
  • Filharmonia – najnowszy z ważniejszych gorzowskich budynków. Został wybudowany tylko dlatego, że Zielona Góra już ją miała. Wydano na budowę dużo pieniędzy, które można było przeznaczyć na naprawę dróg i gorzowski sport.

Transport miejski i pozamiejski[]

Tramwaj gorzowski

Tramwaj na już nieistniejącej linii. Jest wyjątkowo nowy, bo z 1987

Dworzec gorzowski

Dworzec, z którego można odjechać aż na drugi kraniec województwa. Ale przynajmniej ładny

Transport miejski w Gorzowie dzieli się na autobusy i tramwaje. O ile transport autobusowy jeszcze się w miarę trzyma i próbuje się rozwijać, gorzowskie tramwaje nie dość, że pamiętają II wojnę światową, to mają do dyspozycji zawrotną liczbę trzech linii. Co prawda są plany rozbudowy, ale za jakieś kilkanaście lat. A nowa władza z roku 2200 może nie chcieć tego. Kiedyś tradycjnym prezentem rady miasta na Nowy Rok była podwyżka ceny biletu ulgowego o 5 gr, a normalnego o 10 gr. Obecnie się to zmieniło - wolą dorzucić trochę większą sumkę. Jednak obecna cena biletu normalnego, która wynosi 3 zł, nie jest jeszcze najgorsza. Od niedawna bilety można kupić w automacie wiszącym w autobusie. Kiedyś cena nie była okrągła i następowała chwila prawdy, czy wypadnie reszta. Jednak została podwyższona, aby nam żyło się lepiej. Urzędowi miasta też.

Transport między Gorzowem a innymi miastami nie jest najlepszy. PKP można najdalej dojechać do drugiego krańca województwa. Jeśli chcesz pojechać na wschód kraju, musisz przesiąść się w Krzyżu Wielkopolskim, który jest 10 razy mniejszy, a i tak ma lepszy dworzec. Co prawda planowane jest połączenie z Berlinem, ale znając fundusze miasta niewykluczone, że wystarczy tylko na podróż w jedną stronę. Lepiej jest z PKS-ami. Co prawda nie dojedziesz bezpośrednio do Warszawy czy Krakowa, ale przesiadka w Poznaniu czy Szczecinie[4] to już nie taka tragedia. Co ciekawe PKS-y na prośbę mieszkańców niektórych wiosek pod Gorzowem zastąpiły autobusy miejskie. Nikt nie wie jednak dlaczego, gdyż nie dość, że nie ma lepszych połączeń, to na dodatek jest drożej.

Przypisy

  1. Kogo obchodzi, że pod względem powierzchni to trzydzieste miasto w Polsce?
  2. Bo tym drugim się z wiochami i okolicznymi lasami zachciało łączyć.
  3. A licząc jeszcze to w pobliskiej Kłodawie, nawet cztery.
  4. Nie we Wrocławiu, bo w tym kierunku autobus dociera tylko do Legnicy.
Advertisement