Bezsensopedia
Advertisement

Ferie Bożonarodzeniowe - taki nasz sen zimowy. Zwierzęta mają wolne już w listopadzie, a my musimy jeszcze miesiąc zapierdalać pracować. Ale za to jaka potem jest radość. W Kanadzie nazywają się zimowe, ale pewno miasteczko się wyłamało[1].

Początek[]

Jedziemy do rodziny na drugi koniec Polski. Tam robimy pierniczki, ubieramy choinkę i kupujemy prezenty. Dzieci Neo nie dają spokoju, ciągle pytają o swoją nową grę. W telewizji zaczynają lecieć seriale bożonarodzeniowe, a w supermarketach wszędzie jakieś ozdoby.

24 grudnia[]

Baby gotują na potęgę. Wieczorem jest karp, uszka, barszcz, itp. Potem wysyła się dzieci wyglądać Mikołaja, a przez ten czas podkłada prezenty. Potem Dzieci Neo grają w swoje nowe gry, pokemony przez sŁit kOmUrciE chwalą się swoimi płytami z Justyną Bimber, a pozostali idą na pasterkę. A, i oglądają Kevina.

25 i 26 grudnia[]

Kevin, Grinch, reklamy, konkursy szopek. W mediach mówią o przejedzeniu i pożarach. Ludzie cieszą się swoimi prezentami.

Później[]

Przygotowania do sylwestra. Kupujemy petardy, wódę, itd. Promocje w supermarketach, ludzie kupują na potęgę.

Sylwester[]

Petardy, alkohol, petardy, alkohol, muzyka, alkohol. Leci Gdzie jest Nowy Rok. O północy wszyscy się cieszą, jakby lepszy świat się zaczynał. Chleją, oglądają szopki, porno, idą spać o piątej rano.

1 stycznia[]

Doniesienia, kto se urwał ile palców. Wstajemy o 15.00. Dzień wolny, ale: To jest już koniec. Nie ma już nic. Ale głowa do góry. Zaraz będą ferie zimowe![2]

Przypisy[]

Advertisement