Bezsensopedia
Advertisement
Ferdinand Magellan

Ta broda go strasznie postarza, co nie? Przez nią nie wygląda na faceta, który byłby w stanie przeżyć opłynięcie świata dookoła...

Ferdynand Magellan (ur. wiosną 1480 w Sabrosie, zm. 27 kwietnia 1521 na wyspie Mactan) – naturalizowany hiszpański żeglarz, podróżnik, odkrywca i podróżnik w czasie portugalskiego pochodzenia. Znany jako facet, który wywlókł zgraję marynarzy na pełne morze i kazał im być pierwszymi, którzy opłyną Ziemię dookoła.

Przed wyprawą[]

Rodzice Magellana zmarli, gdy Ferdek miał 10 lat. Wbrew pozorom wyszło mu to na dobre, bo za namową jego starszego brata król Portugalii Jan II przygarnął tę biedną sierotkę jako swojego pazia. Dzięki temu łatwo mu było wkręcić się w świat małych odkrywców.

W 1495 Jan II niestety zmarł, a jego następca postawił sobie za punkt honoru zrobić krzywdę możliwie wielu ludziom poprzedniego króla. Próbował zatem dopaść także Magellana. Najpierw wysłał go prawie samego do Indii, aby tam Ferdynand zbrojnie wsparł lokalnego gubernatora w walce z Hindusami. Nie dość, że odnieśli tam triumf, to jeszcze po drodze Magellan założył parę nowych kolonii. Potem w nagrodę trafił do Maroka, dokąd było co prawda bliżej, ale i przeciwnik okazał się ambitniejszy. Kiedy i stamtąd Ferdek wrócił żywy, król się wściekł i po prostu wywalił go z dworu bez konkretnej przyczyny.

Wówczas Magellan postanowił wyjechać za granicę i tam służyć w marynarce. Ponieważ Portugalia graniczy lądowo tylko z Hiszpanią, wybór był w miarę jasny. Tym bardziej, że król Hiszpanii zgodził się sypnąć kasą na wyprawę, w której Magellan dopłynie do brzegu świata i spadnie w przepaść.

Wyprawa[]

Latem 1519 Magellan, mając pod komendą 5 statków, wyruszył z Sewilli, dokąd to zamierzał dopłynąć parę lat później. Niestety dla niego, ktoś miał zbyt długi język i szybko dowiedzieli się o tym Portugalczycy, którzy wysłali za Ferdynandem paru dobrze opłaconych zabijaków. Pieniążki zostały jednak przepite zbyt szybko i wyprawa zdołała uciec.

W grudniu dopłynęła do Brazylii. Nawet pomimo tego, że zgodnie z traktatem z Tordesillas był to teren portugalski, właściwie nikt tego nie pilnował, w związku z czym w marcu po paru miesiącach żeglowania wzdłuż wybrzeża Magellan postanowił rozbić tam obóz na zimę. Tam, żeby uniknąć nudy, kapitanowie poszczególnych statków zorganizowali bunt. W nagrodę zostali w Brazylii na zawsze. W sierpniu wyruszono dalej.

In the Straits of Magellan

Magellan w Cieśninie Magellana, hehe

Wkrótce Magellan odkrył Cieśninę Magellana. Tak przynajmniej sądził. Kiedy wysłał tam na zwiad jeden ze statków, okazało się, że to tylko jakaś rzeka, w związku z czym łajba zaklinowała się i rozbiła. Ferdynand nie przejął się tym zbytnio - w końcu to nie jego, tylko króla. Prawdziwą Cieśninę Magellana odkrył jakieś 2 miesiące później. Ponownie wysłał jeden statek na zwiad. Ten dla odmiany zamiast się rozbić, zdezerterował i uciekł do Hiszpanii, gdzie tak właściwie nie dotarł dużo szybciej od reszty wyprawy.

Wyprawa wpłynęła na Ocean Spokojny. Było spokojnie, nic się nie działo, nie było co jeść, marynarze chorowali na szkorbut i takie tam. Po jakichś 4 miesiącach takiej żeglugi pozostałe trzy statki dotarły na Filipiny. Tak właściwie w tym momencie można było powiedzieć, że człowiek opłynął świat dookoła, ponieważ wśród członków wyprawy był niejaki Thougubhgbh Addjdjinkiwej, tłumacz Magellana przywieziony lata wcześniej z Filipin wzdłuż Afryki i nazywany przez niego pieszczotliwie Henryk. Jego nazwisko okazało się jednak zbyt trudne dla standardowego Europejczyka i nie zapisało się na kartach historii. Na Filipinach Magellan postanowił pobawić się w króla. Przez tydzień lokalne plemiona uważały to za zabawne. Po dwóch ten dziwny biały koleś stał się wkurzający. Po trzech niejaki Silarupu nasłał na Magellana swoich uzbrojonych ludzi i zabił jego i masę jego towarzyszy.

Pozostali przy życiu postanowili porzucić jeden statek i podzielić się na dwie grupy, z których jedna miała popłynąć na wschód tą samą drogą (jakikolwiek to ma sens podczas wyprawy dookoła świata), a druga na zachód wzdłuż Indii i Afryki. Pierwszą, tę mniej tró, schwytali Portugalczycy, natomiast ta druga dotarła do Sewilli i 18 ledwo żywych ludzi zajęło mniej więcej ex aequo drugie miejsce na liście tych, którzy opłynęli świat.

Advertisement