Bezsensopedia
Advertisement


Medal.png Ten artykuł otrzymał medal, więc na pewno jest bardzo fajny.

Jedna z tężni. Po tym spływa słona woda, której opary podobno uzdrawiają, więc turyści tu przyjeżdżają, a miasto zarabia. Idealny wręcz przepis na życie

Patrz, ile drobnych nam dzisiaj przynieśli!

Pijalnia wód mineralnych. Po powiększeniu zwróć uwagę na oryginalne hasło wyborcze pani Barbary

Ciechocinek (albo, mądrzej, Ciechocinek-Zdrój) – miasto w województwie kujawsko-pomorskim, w powiecie aleksandrowskim. Pod względem turystycznym na Kujawach jest jak oaza na pustyni. Od Wieliczki różni się tym, że w Ciechocinku sól jest nad turystą. A właściwie jakaś niesamowicie stężona solanka.

Ludność

Ciechocinek ma 10 tysięcy mieszkańców, chociaż nikt nigdy nie widział ani jednego. Wszyscy ludzie, którzy kręcą się po ulicach, to turyści i rehabilitanci, którzy przyjechali do miasta ze względu na tężnie i specyficzny mikroklimat, czy coś. Nieistotne, że w większości są to biedni emeryci. I tak znajdą w czeluściach swoich portfeli zaskórniaki, które wydadzą na jakieś masaże, kąpiele solankowe albo bezużyteczne pamiątki kurzące się później na telewizorze.

Atrakcje

  • Tężnie – masa drewnianych pali, po których spływa słona woda. Nic fascynującego? A jednak całe Kujawy do tego ściągają na weekend. Podobno, jeśli będziesz sobie spacerować dookoła tego wystarczająco długo, to wydłużysz sobie życie o 10 lat, pozbędziesz się problemów z tarczycą, a Twoje zniszczone paleniem papierosów płuca zresetują się i będą jak nowe. Tak same z siebie. Ach, byłbym zapomniał... wejście na teren tężni kosztuje. Co nikomu nie przeszkadza, bo i tak wszyscy się tam pchają.
  • Park Zdrojowy – znajduje się kilka ulic od tężni, więc kiedy komuś już się znudzi wdychanie solankowych oparów, z reguły udaje się właśnie tam. Dzieli się na kilka osobnych podatrakcji:
    • Fontanna "Jaś i Małgosia" – turyści, niczym w Rzymie, wrzucają doń drobniaki, aby kiedyś powrócić do Ciechocinka. Oczyszczaniem dna fontanny zajmują się lokalni eksperci, którzy z reguły większość utargu muszą przeznaczyć na mandat dla Straży Miejskiej. Za resztę idzie wyżyć jeden dzień.
    • Muszla koncertowa – jeśli aktualnie w Ciechocinku nie odbywa się żaden festiwal, w 99% przypadków można natknąć się na sprzątaczkę zmywającą scenę. Ale krzeseł to nikt nigdy nie wyczyści.
    • Kompozycje kwiatowe – nieco na wzór holenderskich tulipanów, w parku znajdują się olbrzymie połacie kwiatków, których jedynym zastosowaniem, wbrew pozorom, nie jest ładny wygląd. Przykładowo, jedna z kompozycji służy jako zegar. I naprawdę pokazuje poprawną godzinę!
    • Pijalnia wód mineralnych – tak dla kierowców, którzy nie mogą udać się na piwko. W pijalni wód mineralnych bynajmniej nie chodzi o testowanie różnic między Cisowianką a Muszynianką. Wody z tej pijalni mają charakter leczniczy... podobno.
  • Grzybek – kilkunastometrowa fontanna, której zawartość z uzdrawianiem nie ma nic wspólnego. Pełni bowiem także funkcję wysypiska śmieci. A ludzi wokół i tak kupa.
  • Fontanna na Parterach Hellwiga – trzecia już fontanna w mieście, która różni się od wcześniejszych tym, że ma wokół siebie neony. Wieczorem można się poczuć, jak na koncercie Jean-Michela Jarre'a.
  • Warzelnia soli – częściowo jeszcze działa, bo soli w Ciechocinku pod dostatkiem, natomiast reszta została przerobiona na muzeum. Wrzucono do niego wszystko, od urządzeń i przedmiotów faktycznie mogących się w warzelni znajdować, po XIX-wieczne aparaty gimnastyczne, których sposób działania owiany jest tajemnicą.
  • Hotel szachulcowy – był, ale się spalił. Teraz w Ciechocinku można mieszkać już tylko w sanatoriach.

Transport

Kilka kilometrów od miasta przebiega droga krajowa nr 1. Do samego Ciechocinka dociera odchodząca od niej droga wojewódzka. Alternatywna trasa, która zresztą sprawdza się tylko w przypadku jadących od strony Torunia, to niemal nieuczęszczana gminna droga, która prowadzi przez takie okolice, jak Otłoczyn czy Wołuszewo. Wbrew pozorom, jeśli chodzi o stan dróg, przebijanie się przez te wsie naprawdę ma sens.

Transport kolejowy w Ciechocinku od paru lat nie istnieje. Wcześniej ograniczał się do sześciokilometrowej trasy Aleksandrów Kujawski - Ciechocinek. Widać uzdrowiska turystyczne nie cieszą się uznaniem w oczach układających rozkłady. Za to autobusem da się dojechać niemal wszędzie - od Lublina po dworzec kolejowy w rzeczonym Aleksandrowie Kujawskim.

Advertisement