Bezsensopedia
Advertisement


Gwiazda Ten artykuł zajął III miejsce w plebiscycie na najlepszy artykuł 2014. Gratulujemy!


Medal Ten artykuł otrzymał medal, więc na pewno jest bardzo fajny.
Meadows in Poland Popowo Parcele (4)

No i? Pole jak każde inne…

Grunwald - drzewo

Oryginalne grunwaldzkie drzewo! Tylko u nas!

Grunwald

Rekonstrukcja z okazji 700-lecia bitwy - lipiec 2110

Bitwa pod Grunwaldem – ustawka pomiędzy oddziałami krzyżackimi oraz połączonymi polsko-litewskimi stoczona na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 roku. Zakończona porażającym wręcz zwycięstwem Polaków, w związku z czym wryła się w naszą świadomość narodową. Dla porównania przeciętny Niemiec stwierdzi, że takiej bitwy w ogóle nie było. Wspomni najwyżej coś o bitwie pod Tannenbergiem, która odbyła się niedaleko jakieś 500 lat później i którą Cesarstwo Niemieckie przecież pewnie wygrało. Ot, taka nieumiejętność przyznania się do porażki.

Tło historyczne[]

Jeszcze w XIII wieku niejaki Konrad mazowiecki ściągnął Krzyżaków na tereny dzisiejszego Torunia i okolic. Ten czyn został uznany za tak głupi, że do dzisiaj przydomek księcia można pisać z małej litery i jest to poprawne. Sympatyczna atmosfera nie trwała długo i Krzyżacy z Polakami wkrótce się pogryźli. W 1409 wybuchła wielka wojna z zakonem krzyżackim, nazwana tak dlatego, że nigdy wcześniej ani nigdy później nie udało się nam wklepać im aż tak bardzo.

Przebieg bitwy[]

Rankiem 15 lipca armia krzyżacka w pełnych zbrojach stanęła na polu bitwy, czekając na przeciwnika. Tymczasem Jagiełło ze swoimi rycerzami schował się w lesie, wysłuchał dwóch mszy, wszedł na Bezsensopedię, trochę pograł w GTA - słowem robił wszystko, żeby bitwę opóźnić. Kiedy miał już przejść do oglądania Nyan Cata w wersji dziesięciogodzinnej, zdemotywowani czekaniem Krzyżacy przysłali mu dwa nagie miecze. Wówczas Władek wreszcie postanowił się ruszyć.

Tymczasem Ulrich von Jungingen i spółka już dawno kipieli. Nie ze złości czy chęci wymordowania Polaków czy coś, po prostu 6 godzin stania w pełnym słońcu zrobiło swoje. Kiedy wreszcie zobaczyli przeciwnika, postanowili trochę go przegonić - i tym samym się przewietrzyć. Nie wiedzieli, że w zbrojach to tak nie działa. Kiedy część wojsk krzyżackich ruszyła w pościg za Litwinami, Polacy względnie skopali pozostałą na polu resztę zakonników. Wkrótce pościg wrócił pod Grunwald, gdzie po przegrupowaniu sił okazało się, że naszych jest jednak trochę więcej. Co ważniejsi Krzyżacy skończyli z odrąbaną głową albo w innych nietypowych okolicznościach, natomiast niedobitki uciekły. Wreszcie można było iść się upić.

Konsekwencje[]

Najpoważniejszą konsekwencją bitwy była wyżej wspomniana popijawa, z powodu której Krzyżacy zdążyli uciec do Malborka i obwarować zamek tak, że nasi nie dali już rady go zdobyć. Zamiast upadku wrogiej stolicy musieli zadowolić się jedynie zakonnym posłańcem, który z dedykacją dla Jagiełły zaśpiewał Never Gonna Give You Up. Przynajmniej jego syn, Kazimierz, miał co robić na północy. Przez całe 13 lat. Na pewno był wdzięczny.

Tak czy inaczej, Zakon wrócił spod Grunwaldu mocno osłabiony i w sumie to już nigdy się nie podniósł. Później co złego Niemcy, to już wszelkie inne formy, od Marchii Brandenburskiej po Lukasa Podolskiego.

Dla samego Grunwaldu najpoważniejszą jednak konsekwencją bitwy jest coroczna inscenizacja odgrywana od kilkudziesięciu lat. Z jednej strony oznacza to coroczne zaspamowanie wsi w połowie lipca rycerzami i gapiami z całej Polski, z drugiej - na takich noclegach czy cateringu można sobie wtedy całkiem nieźle dorobić...

Advertisement