Bezsensopedia
Advertisement

August II Mocny (ur. 12 maja 1670 w Dreźnie, zm. 1 lutego 1733 w Warszawie) – król Polski i elektor Saksonii. Największy atleta wśród władców kraju nad Wisłą. Mocny tylko z nazwiska.

Biografia[]

W młodości walczył przeciwko Francuzom. Owe walki nie skończyły się dla niego szczęśliwie, gdyż został ranny. Konkretnie sam się zranił, gdyż naładował za dużo prochu do strzelby i urwało mu pół palca.

Po wojennych przygodach został elektronem elektorem Saksonii - takiego małego kraiku wciśniętego między Prusy a kraje Habsburgów. Prowadził tam tak huczne melanże, że budżet małego państewka nie wytrzymywał. Postanowił poszukać więc bogatszego i większego kraju, zdolnego do poniesienia kosztów jego imprez. Wybór padł na Polskę. Aby przekonać szlachtę do wybrania go na króla, napisał on jak Polskę przekształcić w kraj kwitnący i cieszący się szacunkiem u sąsiadów. Jednak hasła wyborcze, które są niezwykle chwytliwe w Polsce XXI wieku, nie sprawdziły się w XVIII w. i szlachta na króla wybrała pewnego Francuza. Francuz jednak był zbyt leniwy, by przybyć do Polski, więc August II wkroczył z wojskiem i zdobył Kraków, gdzie zorganizował skok na skarbiec wawelski - aby zdobyć koronę, kazał wybić dziurę w ścianie.

Na początku swego panowania odniósł wielki sukces - odzyskał Podole. Wprawdzie udało mu się to dzięki walkom Jana Sobieskiego, ale mniejsza z tym. Urządził z tej okazji popijawę, w czasie której z kumplami postanowił zawrzeć sojusz przeciw Szwecji. Sądził, że rządzący tam młodzieniaszek Karol XII zostanie szybko i łatwo pokonany, lecz przeliczył się. Szwedzi rozgromili Duńczyków, zmiażdżyli Rosjan pod Narwą i skierowali się na Polskę. August II wtedy zrozumiał, że wpakował się w niezłe bagno i postanowił uciekać. Wojska szwedzkie były jednak lepsze w ściganiu niż August w uciekaniu i wielokrotnie spuściły mu niezły łomot - pod Kliszowem i Wschową. Działo się tak dlatego, że August dzielny był tylko w łóżku, a nie na polu bitwy. W końcu miał dość użerania się ze Szwedami i zrezygnował z korony polskiej na rzecz Stanisława Leszczyńskiego. Niedługo po tym, Szwedzi dostali w skórę od Piotra Wielkiego pod Połtawą. August postanowił wtedy wrócić do Polski i odzyskać koronę.

Spotkał się w Rawie Ruskiej z carem i postanowili razem urządzić konkurs w piciu wódki. Lepszy okazał się Piotr I, dlatego August II musiał uznać rosyjską strefę wpływów w Polsce. Musiał zdobyć jeszcze poparcie szlachty i wezwał ją w tym celu na Sejm. Wyglądało to tak, że na salę sejmową wszedł cały oddział rosyjskich jegrów i wycelował w posłów. Następnie zapytano, czy ktoś jest przeciw proponowanym przez króla zmianom. Nikt się oczywiście nie odezwał, więc zmiany, zgodnie z zasadą milczenie oznacza zgodę zatwierdzono, a Sejm przeszedł do historii pod nazwą sejm niemy.

Dalsze panowanie Augusta II to historia wielkich imprez, pijatyk, melanży etc. Wzięło się stąd powiedzenie za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa. Król ponadto wciąż romansował, gdyż podrywanie było jedyną dziedziną, na której się znał. Wymyślił Order Orła Białego, by nagradzać swoich znajomków i innych ziomali od kieliszka. Co prawda wprowadził też pewne ulepszenia w armii - na przykład karabiny z zamkiem skałkowym. Szkoda tylko, że ta armia prawie nie istniała - jej liczebność ograniczył do 24 tys. żołnierzy, lecz w praktyce wojaków było jeszcze mniej, gdyż oficerowie wpisywali na listę żołnierzy nieistniejących ludzi, a potem inkasowali ich żołd. W tym samym czasie Rosja miała 250 tys. żołnierzy, a Austria i Prusy po 200 tys.

1 lutego 1733 król zmarł, a jego ostatnie słowa brzmiały: całe moje życie było jednym nieprzerwanym grzechem. Cóż, przynajmniej w obliczu śmierci miał odwagę powiedzieć prawdę, a skoro sam tak ocenił swoje życie, nie wypada się z nim sprzeczać.

Advertisement